Logowanie
 Tenda AC6 test routera AC1200
Głowa Saurona z Hobbita i Władcy Pierścieni, tak mi się kojarzy router Tenda AC1200 Smart Dual-Band (AC6) jaki trafił w moje ręce do testu. Z jednej strony jestem sceptycznie nastawiany do niego, z drugiej strony lubię takich, którzy nie boją się stawić czoła największym tego świata. Mocno mu kibicuję.

Nie zdziwcie się sposobem pisania, na tą chwilę jeszcze o nim nic nie wiem. Postanowiłem tą recenzję pisać na żywo od rozpakowania i zapisywać co mi przyjdzie do głowy i to co zauważę.

Specyfikacja


Łącza kablowe:
1*10/100Mbps WAN port
3*10/100Mbps LAN ports
Anteny: 4*5dBi
Wymiary: 220*141.5*49mm
Diody: System*1,WAN*1, LAN*1, 2.4G*1, 5G*1,WPS*1
WiFi Standard:
IEEE 802.11ac/a/n 5GHz
IEEE 802.11b/g/n 2.4GHz
Transfery:
5GHz: Up to 867Mbps
2.4GHz: Up to 300Mbps
Tryby pracy:
Wireless Router Mode
Universal Repeater Mode
WISP Mode

Pierwsze wrażenia


I tak oto Tenda AC6 do mnie dojechała. Karton taki trochę zwykły, biodegradowalny, brakuje mi w nim czegoś. To karton w środku. Przywykłem do tego, że w kartonie jest drugi, a w nim dopiero skrzętnie pozagniatane tektury. Tu tego nie ma, jest tylko wytłoczka, ale w sumie tak sobie myślę. Po co im zawsze ten drugi karton w środku? Jedyna wada, to to, że zewnętrzny karton wydaje mi się jakiś taki miękki, bez twardości. Ale czy to wpływa na zawartość? Chyba nie, tylko ewentualnie na transport.




Sam router? Hmmm podoba mi się, taki magiczny jak z filmu. Jak go biorę do ręki i sterczą mu te anteny to jakby ta głowa Saurona czy innego potwora z Władcy Pierścieni albo jak jakiegoś wielkiego mechanicznego robota rodem z japońskich filmów animowanych.

Tu Macie Saurona (źródło: pl.lotr.wikia.com).




A tu Tendę AC6.




A tu robota z Japońskich bajek, czyli mech (źródło: nihongogo.com)




Podobni? Podobni. Jak dla mnie mega fajnie to wygląda, rasowo, a te antenki rozmiaru co najmniej XXL, miodzio. Aż budzi się we mnie dziecko i się nim chcę pobawić.

Zawsze, gdy takie antenki widzę zastanawiam się czy tam jest tyle anteny czy to ściema? Nie wiem, nie sprawdzę, przecież nie połamię ich, bo mnie właściciel zabije i miłe Panie z agencji PR zajmujące się Tendą i innymi, które z miejsca pozdrawiam, nic mi więcej nie wyślą na testy. Wracając do anten. Konstrukcja ich tradycyjna. Jeśli ktoś myśli, że tam siedzi jakiś metalowy pałąk to się myli, ot zwykły drut. Ale każdy tak robi, od zawsze, tu nie ma wyjątku czy tani czy drogi jest sprzęt. Swoją drogą na kawałku drutu przywiązanego do kaloryfera rodzice i dziadkowie odbierali Wolną Europę, więc drut swoją robotę robi.

W tym samym czasie co mam na testach opisywany sprzęt mam też u siebie inny router, innej firmy, z podobnymi antenkami, więc na ścianie mnie straszą dwie głowy Saurona. Nawet mają ten sam układ antenek. Ale dlaczego o tym wspominam. Tamtego producenta pewnie znacie, choć nie podam go, bo nie o nim dzisiaj. I teraz patrząc na Tendę pomyślałem plastik chyba jednak gorszy, ale popukałem w tego drugiego i też taki sam plastik. Tenda nie ma czego się tu wstydzić. Trochę spasowanie mogłoby być lepsze. Dałbym uwypuklone logo i byłoby jeszcze lepiej. Sam plastik czarny, cięty w stylu szlifowanego diamentu z kształtami rodem ze StarWars. Mnie tam się on podoba. Niestety widać na nim tłuste palce, więc przed testem nie podjadłem dobrego kotleta żony, który został po obiedzie, bo patrząc na router zaraz by wiedziała, że to nie pies zaiwanił tą pychotę tylko szanowny "mąż-tester-podjadek". A tak na marginesie, przecież to komplement dla kucharza. Może więc pójdę do kuchni...

...Czy byłem nie zdradzę, mam nadzieję, że zdjęcia też nie :). Wracając do tematu. Dalej patrzę na diody na froncie, no niby takie zwykłe diody ale konkurent ich nie ma :) Ładnie świecą na niebieski kolor ale taki, który nie razi. Czasami niebieskie diody są przejaskrawione. Te fajnie się komponują. Z tyłu tradycja ze złączem zasilania, portami Ethernet i przyciskiem WPS oraz co ciekawe WiFi do wyłączania tej sieci.




Od spodu widać wiele kratek wentylacyjnych, to plus, przynajmniej nie będzie się grzał. Są też otwory montażowe na ścianę. Ten tu zawodnik ma tylko zwykłe plastikowe nóżki, mocno odstają, nawet trochę za mocno, są twarde, nie gumowe ale konkurent? Konkurent ich nie ma. Dziwne.




Wracając do anten. W sumie nie lubię, gdy nie są odkręcane. Te są tutaj montowane na stałe ale ma to swój plus. Raz, przecież z innymi Sauron straci na uroku swej wździęcznej choć strasznej mordki. Dwa, po co zmieniać anteny w routerze domowym? A po trzecie, anteny mi się bez sensu nie odkręcają jak je ruszę.

No dobrze, coś innego ciekawego. W środku siedzi płytka PCB w zasadzie zajmująca tylko 2/3 obudowy. Mam nadzieję, że to będzie widać na fotce. Konkurent nie wiem jaką ma swoją płytkę, bo skrzętnie zasłonił ją blachą, a że ja nie rozkręcam tego co nie moje, więc niestety nie porównam. Szanuję cudzą rzecz, wybaczcie.

Jeszcze tylko jedno i startuję. Zasilacz najtańszy, leciutki. Kto jeszcze dzisiaj używa transformatora, czemu wszędzie panuje elektronika. Wybaczcie, jestem już chyba za stary ale lubię stare dobre, ciężkie i niezniszczalne zasilacze. To tak jak samochód. Chciałbym Mustanga 5.0 litra, a nie Focusa z Turbo. Niestety, Mustang kosztuje, transformator też, więc takie już mamy czasy z turbokosiarkami pod maską

Odpalamy oko Saurona


Nie no, gdybym je zobaczył to bym się zdziwił. Po prostu czas włączyć ten sprzęt.

Start trochę zajmuje, u mnie trwał 35 sekund. Po włączeniu router rozpoczyna testy zapalając jak się okazuje całkiem fajne diody w kolorze niebieskim. Pasują mu one. Ciekawa rzecz, po pierwszym włączeniu nie śmierdziało wypalaną elektroniką. Czyżby w fabryce Tenda wypala elektronikę za nas? A może to zastosowane lepsze komponenty? Ciężko powiedzieć.




No dobrze, a zobaczmy czy muszę użyć kabla Ethernet aby się dobrać do okna konfiguracji. Nie dzierżę tego, nie trawię, nie znoszę schodzić z piętra do salonu, gdzie stawiam router i jeszcze brać do tego komputer, aby tylko włączyć WiFi. Z drugiej strony pamiętacie tego kotleta? Powiem Wam coś, były dwa, takie fajne z panierką, a tą żona robi najlepszą jaką znam :D




Tu widzę jedno, dioda 2.4 GHz się świeci światłem stałym, więc chyba chodzi. Tabliczka znamionowa też mówi, aby użyć adresu sieci lokalnej 192.168.0.1 więc chyba da radę. Sprawdzam....

Kurcze, jest nawet 5 GHz choć dioda mruga. No to łączmy się.

Udało się, startuje kreator, szkoda że o Polskim języku można zapomnieć, są za to trzy krzaczkowe (nie wiem jakie). Jak ktoś zna to niech używa. Powiem Wam, że znam jednego co umie japoński, to mój uczeń i nawet pojechał sobie na wymianę. Dziwne ale nauczył się tego języka. Respekt dla niego, podziwiam.

No dobra, tutaj chciałem przelecieć przez kreator sądząc, że nie warto pisać, ale skoro piszę to pewnie coś mnie zaskoczyło. A mianowicie to okno:




Zobaczcie na górę: Transmit Power: Low, jest też High. Brawo dla Tendy, że zostawiają na Low, a czemu, bo pewnie każdy by dał na High, a tak pewnie użytkownik przeklika. dalej nic nie zmieniając, a kumaty zrobi z tego użytek. Wyjaśnię w czym rzecz, im silniejszy sygnał, tym więcej zakłóceń zbierze. A tak jest ich mniej, mniej szumu, a więc lepsza jakość. Jak nie chcecie dawać łącza sąsiadowi to myślę, że spokojnie wystarczy Wam Low. Nie wiem czy Wiecie ale mikrofalówka to te same fale, więc poziom High jednak trochę może nam szkodzić, a dwa zakłócicie sobie łącze jak w trakcie oglądania YouTuba zdecydujecie sobie pójść podgrzać kotleta swojej żony w mikrofalówce, jak już będziecie po tej recenzji i narobię Wam smaka.

Z kreatora to tyle, reszta to nudy, czyli przeklikałem dalej. Czekam na restart i ruszam dalej, czyli coś z serii: pokaż kotku co Masz w środku.

Konfiguracja


Zamiast nudzić co tam panel admina nam pozwala robić postanowiłem skrócić Wam mękę i pokażę same screeny, a na koniec powiem co mi się podobało, a co nie.

































































Co do panelu, jest on intuicyjny, dosyć przyjemnie posegregowany tematycznie zapisanym w interfejsie webowym napisanym z użyciem JavyScript, więc bardzo dobrze się go używa. W oknach standardowych dostarcza wszystkiego co potrzeba zwykłemu użytkownikowi, zaś w opcjach zaawansowanych dodatkowo firewalla, określania routingu czy blokowania dostępu. Ogólnie nie sprawia on kompletnie problemów, więc chwała Tendze za to. Jest też kontrola rodzicielska dla niegrzecznych dzieci czy przycinania transferów, gdy ktoś coś za dużo pobiera. Miło, że można też tworzyć wirtualne serwery czy klonować adres MAC. No i tryby pracy, w tym możliwość rozszerzania sieci traktując router jako repeater.

Pobór mocy, zasięg i temperatury, czyli realia środowiskowe



No to zacznę od zasięgu, a że mieszkam w domku z dwoma kondygnacjami, więc jak tu zadziała, to każdemu w domu też zadziała.

Zaczynam od zmierzenia jakości przy samym routerze i widać tu piękny sygnał.



Teraz jedna ściana czyli pokój obok. No nie powiem, widać różnicę.



Ale zobaczcie teraz co się dzieje o jeszcze jedną ścianę dalej. Jest nawet oki, spadku już dużego nie ma.



To teraz poddasze czyli piętro wyżej. Jak dla mnie jakość połączenia jest trzymana w najlepsze.



Idę teraz na dół (kotletów już nie ma, bo to drugi dzień testów). Tu już spadek znaczny ale jestem pod routerem.



A teraz już najdalej jak się da, parter, a dokładnie kuchnia, czyli strop i ze cztery ściany dalej, a na kuchence warzywa na patelni z podsmażonymi klopsikami :) Gdyby żona przypadkowo czytała tą recenzję to powtarzam, to komplement dla kucharza :D




Podsumowując, w całym domu miałem zasięg. Normalnie router stoi na parterze, więc z zasięgiem nie miałbym problemu. Jest oki.

Teraz pobór mocy. Postanowiłem tutaj zrobić Wam mały wykres, więc go prezentują.




Zużycie energii na poziomie żarówki LEDowej, więc nie ma co narzekać jest bardzo dobrze. Zużycie się nie waha, więc też nie będzie szkodliwego oddziaływania na sieć.

No i na koniec temperatura. Podobno zakres pracy to max 40 stopni. No to powiem Wam, że da radę tyle osiągnąć. Dobrze, że PCB jest mała, a w obudowie jest sporo otworów wentylacyjnych.





Jak widać przekroczyłem 40 stopni na spodzie, górna pokrywa też się trochę nagrzała.

Podsumowanie


Czas się żegnać z Tendą AC6. Szkoda, że był tak krótko, zaledwie parę dni. W mojej opinii jest to ciekawa propozycja. Kosztuje trochę ponad 100 złotych oferując człowiekowi wszystko co potrzeba i to w dwóch zakresach fal, bo 2.4 oraz 5GHz. Działanie ma stabilne, łatwo się go konfiguruje, nie zużywa dużo energii i fajnie wygląda. Trochę się grzeje, a plastik no mógłby być trochę lepszy, ale i tak daję AC6 naszą okejkę.



Wszelkie prawa zastrzeżone, HotFix.pl 2018

 Reklama

 Komentarze
#1 | M dnia 28/02/2018 13:11
Ciekawie przeprowadzony test Smile
 Dodaj komentarz
Dla wszystkich komentarzy wymagana jest ich akceptacja przez moderatora.

Nick:



AntyBOT (dla niezalogowanych): Napisz słowo hotfix wielkimi literami

/recenzja.php?recenzje_id=198

 Artykuły
Polecany artykuł


Jak walczyć z pobieraczkiem? Jak odstąpić od umowy? O tym w artykule.
 Ostatnie komentarze
gryPrzez: bob [dnia: May 13, 2018]
diskpart polecam
gryPrzez: Polak [dnia: May 08, 2018]
Czy killdisk z dyskietki lub pły...
gryPrzez: Andrzej67 [dnia: Apr 29, 2018]
Tego mi było trzeba. Wielkie dzi...
gryPrzez: Lena [dnia: Apr 22, 2018]
Zapraszam na forum.hotfix.pl zał...
gryPrzez: Michał [dnia: Apr 21, 2018]
Czemu nie ma mojego komentarza i...
gryPrzez: cosik_ktosik [dnia: Apr 17, 2018]
W sumie dobry pomysł, target jak...
gryPrzez: dd45 [dnia: Apr 17, 2018]
Raczej powinien być wydany w Kor...
gryPrzez: Iv [dnia: Apr 16, 2018]
Witam , mam problem z OrganiZen ...
 Gry
Polecany artykuł


Quake

Klasyk FPS w wersji flash.
 Programy
Polecany artykuł


Tapin Radio Darmowa aplikacja służąca do słuchania i nagrywania radia internetowego
 Recenzje
Polecana recenzja


Sleeping Dogs
Policjant pod przykrywką rozpracowuje Triadę.
 Facebook